Jarosław Lemański

 

CZWARTY POMORSKI PUŁK CZOŁGÓW CIĘŻKICH

 

Godło 4pczc malowane na pojazdach jednostki

 

Każdy, kto choć trochę interesuje się II wojną światową wie doskonale jak duże znaczenie odegrały w niej czołgi, które stały się głównym i niezbędnym elementem prowadzenia skutecznych natarć. To siła ognia, opancerzenie i liczebność czołgów decydowały bardzo często o powodzeniu natarcia, zwłaszcza na froncie wschodnim. Zarówno Niemcy jak i Rosjanie opracowali wiele typów czołgów, wśród których wyróżniały się czołgi ciężkie, które miały odgrywać decydującą rolę w niszczeniu wrogich zagonów pancernych jak i wsparciu piechoty.

Po wprowadzeniu przez Niemców nowych typów czołgów średnich i ciężkich, które zdeklasowały większość rosyjskich czołgów cięższych, przed Rosjanami pojawiła się konieczność zbudowania nowego czołgu ciężkiego, który byłby równorzędnym przeciwnikiem dla niemieckich czołgów typu Pzkpfw.V „Pantera” i Pzkpfw.VI „Tygrys”. Tak powstał IS-2, który na przełomie 1944 i 1945 roku był podstawowym uzbrojeniem radzieckich pułków czołgów ciężkich. Czołgi tego typu były skutecznym narzędziem walki, ich grube pancerze i 122mm armaty dawały możliwość podjęcia równorzędnej walki z wszystkimi niemieckimi czołgami oraz zapewniały możliwość skutecznego niszczenia schronów żelbetonowych i fortyfikacji.

Również dowództwo Wojska Polskiego w ZSRR uznało w 1944 za konieczne pozyskanie czołgów ciężkich jako bardzo skutecznego rodzaju broni, który mógłby być użyty jako odwód sztabu Armii na zagrożonych odcinkach. Dla potrzeb 1 i 2 Armii Wojska Polskiego w ZSRR w czasie II wojny światowej sformowano tylko dwa pułki czołgów ciężkich. Były to 4 i 5 pułk czołgów ciężkich, które wzięły udział w walkach. Formowania kolejnych dwóch: 6 i 7 do końca wojny nie zakończono. Przydzielony do1 Armii Wojska Polskiego (dalej:1 Armia WP) 4 pułk czołgów ciężkich, wziął udział wraz z nią udział w walkach na Pomorzu.

 

Organizacja i wyposażenie 4 pułku czołgów ciężkich.

 

4 pułk czołgów ciężkich zaczęto formować od początku sierpnia 1944r. w miejscowościach Gryszkowce pod Żytomierzem  i Dmytriewka pod Berdyczowem na mocy rozkazu nr00127 dowódcy 1 Armii Polskiej w ZSRR z dnia 5 lipca 1944 r. W dniu 08 sierpnia 1944 dowództwo pułku objął ppłk N. Janczelenko. Już w Berdyczowie rozpoczęto wstępne szkolenie bojowe, gdzie prowadzono je przez 3 tygodnie. Dalsze szkolenie odbywało się już w okolicach Chełma, dokąd pułk został przewieziony transportem kolejowym w okresie 19-23 sierpnia 1944 r. Szkolenie doskonalące i specjalne kontynuowano również później w toku działań na postojach i podczas przerw w marszu. Zaprzysiężenia pułku dokonano w Kumowie Majorackim pod Chełmem 24 września 1944r. gdzie następnie jednostka otrzymała sprzęt pancerny. Transport nr 10866 z 21 czołgami ciężkimi IS-2 przeznaczonymi dla pułku przybył z Zakładów Kirowskich w Czelabińsku 15 października 1944r. na stację w Chełmie.

Nieco wcześniej bowiem już 10 października 1944r. pułk został oficjalnie włączony w skład 1 Armii WP. Następnie jednostkę przerzucono do Izabelina koło Warszawy. Od 7 listopada 1944r. jako składowa jednostka 1 Armii WP znalazła się w strefie frontowej[1].

4 pułku czołgów ciężkich był formowany według etatu 010/460.Składał się  z czterech kompanii czołgów IS-2 (1, 2, 3, 4,), kompanii fizylierów, kompanii zaopatrzenia technicznego i kwatermistrzostwa, 3 plutonów: sztabowego, saperów, gospodarczego i punktu sanitarnego.

Zasadnicze uzbrojenie 4 pułku czołgów ciężkich stanowiło 21 czołgów IS –2 (po 5 w każdej kompani + 1 czołg dowódcy pułku), jeden samochód pancerny BA –64 (później otrzymano 2 dodatkowe nie przewidziane w etacie), 3 angielskie transportery gąsienicowe „Universal Carrier” Mk I. Poza tym pułk posiadał również zgodnie z etatem: 2 ciągniki pancerne, 48 samochodów ciężarowych i osobowo terenowych oraz 3 motocykle. Na uzbrojenie osobiste żołnierzy składało się: 110 karabinków Mosin, 161 pistoletów maszynowych PPSz lub PPS, broń krótka oficerów i dwie radiostacje. W jednostce zgodnie z etatem służyło w sumie 374 żołnierz, w tym: 90 oficerów, 121 podoficerów i 163 szeregowych[2].

 

Przegrupowanie pułku z Warszawy do Bydgoszczy

 

Do początku 1945 roku pułk nie brał udziału w walkach, pozostając w odwodzie jako jednostka, która wciąż przechodziła proces szkolenia. Pierwszą większą operacją, w której jednostka miała wziąć udział, w składzie 1 Armii Wojska Polskiego,  miała być ofensywa styczniowa w 1945r. Ofensywa styczniowa wojsk radzieckich wyruszyła z nad środkowej Wisły i dolnej Narwi rozpoczęła się w połowie stycznia 1945[3]. Po rozbiciu głównych sił niemieckiej Grupy Armii „A” wojska 1 Frontu Białoruskiego i 1 Frontu Ukraińskie-go prowadziły zdecydowane natarcie w celu jak najszybszego wyjścia nad Odrę. Główne zgrupowanie uderzeniowe wojsk 1 Frontu Białoruskiego skierowało się w ogólnym kierunku na Poznań, natomiast wojska prawego skrzydła Frontu, w skład których wchodziła również 1 Armia Wojska Polskiego, ścigały nieprzyjaciela w kierunku na Bydgoszcz, aby następnie zawrócić na zachód.

Cała 1 Armia WP, w skład której wchodził 4 pułkiem czołgów ciężkich, nie miały w tym czasie okazji do podjęcia walki bowiem po wyzwoleniu Warszawy zgrupowała się w jej rejonie przechodząc do drugiego rzutu Frontu. Od momentu rozpoczęcia ofensywy styczniowej zgodnie z rozkazem 1 Armia WP przemieszczała się w drugim rzucie 1 Frontu Białoruskiego wraz z 47 Armią  w kierunku Bydgoszczy z zadaniem zabezpieczenia częścią sił styku Frontów i pozostawania w gotowości jako odwód frontu.

            Dla wykonania tego zadania dowódca 1 Armii Wojska Polskiego utworzył dwa zgrupowania - ubezpieczające i marszowe, w którego skład poza pozostałymi jednostkami armii między innymi wchodził 4 pułk czołgów ciężkich. Otrzymał on zadanie ubezpieczania lewego skrzydła armii w czasie przemarszu. Całe zgrupowanie miało za zadanie marsz w kierunku na Bydgoszcz  wzdłuż lewego brzegu Wisły. Organizacja marszu 1 Armii WP wyglądała następująco: związki zgrupowania ubezpieczającego przesuwały się na kolejne rubieże obrony wzdłuż Wisły. 1 Brygada Kawalerii z 13 pułkiem artylerii pancernej i 1 batalionem rozpoznawczym wysuwana jest przed siły główne armii jako awangarda, a jednocześnie utrzymywana w pobliżu związków zgrupowania ubezpieczającego. 1 batalion rozpoznawczy wyprzedza 1 brygadę kawalerii i rozpoznaje trasę marszu oraz nowe rejony ześrodkowania. 4 pułk czołgów ciężkich zabezpieczał skrzydło armii[4].

Przemarsz 4 pułku czołgów ciężkich zgodnie z tym planem przebiegał następująco:

W dniu 20 stycznia 4 pułk czołg ciężkich dowodzony przez  płk Janczenko znajdował się na południe od Włoch, i stamtąd rozpoczął marsz. wraz z innymi jednostkami.  Pułk wyruszył o 10.00 trasą Dąbrówka – Sochaczew i o godz. 23.00 po przejściu 65 km marszu ześrodkował się w rejonie Łowicza. W czasie przejazdu z powodu awarii na trasie pozostawiono 2 czołgi.

22 stycznia  pułk pokonał dalszy 45 kilometrowy odcinek, ubezpieczając w dalszym ciągu lewe skrzydło armii. Pułk jechał szosą Łowicz – Kutno  do Groszków, a stąd do Muchnic, gdzie dotarł wieczorem. Na trasie pozostał jeden zepsuty czołg.

23 stycznia 4 pułk czołgów ciężkich pozostał w rejonie Muchnic. W dalszą drogę wyruszył

24 stycznia i przejechał 65 kilometrów z Muchnic przez Brześć Kujawski i ześrodkowując się w Kąkolowej Woli.

Oto dokładna treść rozkazu dotycząca przemarszu w dniu 24 stycznia:

 

1945 r., styczeń 23, godz. 23.30, Gąbin. Zarządzenie bojowe

nr 06 szefa sztabu dow6dcy Wojsk Pancernych i Zmotoryzowanych

1 armii WP, wyznaczające rejon ześrodkowania 4 pułku czołgów ciężkich.

 

Dowódca Wojsk Pancernych i Zmotoryzowanych 1 armii WP rozkazał:

1.   Pułkowi czołgów ciężkich w ciągu dnia 24.1.1945 r. wykonać marsz i o godz. 18.00 skoncentrować się w rejonie: kol. Jądrowice, Ką­kowa Wola.

Marszruta: Muchnice, Łanieta, Lubień, Chodecz, Marysin, Brześć Kujawski.

Czas wyjścia: godz. 8.00 24.1.1945 r.

2.   O wykonaniu powyższego zameldować o godz. 20.00 24.1 do szta­bu dowództwa Wojsk Pancernych i Zmotoryzowanych 1 armii WP w in. Gąbin.

 

Szef Sztabu

Dowództwa Wojsk Pancernych i Zmotoryzowanych

1 Armii Wojska Polskiego

A. Kusznir, płk

 

Źródło: Organizacja i działania bojowe LWP 1943-1945, t. II, cz. 2, Warszawa 1964.

 

W dniu 24 stycznia na froncie zaszły istotne zmiany. Rosyjska 70 Armia podeszła do Torunia, a 47 Armia osiągnęła Bydgoszcz, skąd zawróciła na Zachód. W związku z tym nastąpiło z jednej strony zmniejszenie się luki między skrzydłami frontów na linii Wisły, nie było więc konieczność zajmowania rubieży obrony nad Wisłą, z drugiej zaś strony, w wyniku zwrotu na zachód wojsk, które opanowały Bydgoszcz, zarysowała się luka w tym rejonie. W związku z tym dowódca 1 Armii Wojska Polskiego postanowił wprowadzić do rejonu Bydgoszczy część wysuniętych jednostek w celu osłony koncentracji sił głównych armii[5].

25 stycznia siły główne armii zgrupowały się w rejonie Brześcia Kujawskiego, gdzie już znajdował się 4 pułk czołgów ciężkich i  pozostały tam na jednodniowy odpoczynek. Siły te otrzymały zadanie kontynuowania marszu w kierunku Bydgoszczy i ześrodkowania do końca dnia 28 stycznia w rejonie na północ od Bydgoszczy.

4 pułk czołgów ciężkich w uszczuplonym awariami składzie 15 wozów wykonał 40 kilometrowy marsz trasą z Kąkolowej Woli przez Inowrocław i o godz. 15.00 ześrodkował się w północno-zachodniej części Bydgoszczy, pozostawiając po drodze dalsze 2 zepsute czołgi[6].

Wojska pancerne 1 Armii WP, których trzon stanowiła 1 Brygada Pancerna i 4 pułk czołgów ciężkich, w nocy z 27 na 28 stycznia otrzymały zadanie rozwinięcia się w dniu 28 stycznia na rubieży: Opławiec, Osowa Góra, Prądy w celu osłony dróg prowadzących do Bydgoszczy. W związku z tym rozkazem 4 pułk czołgów ciężkich zajął obronę na rubieży Osowa Góra, Prądy. Rozwijanie pozostałych sił wojsk pancernych okazało się zbędne wobec minimalnego zagrożenia ze strony nieprzyjaciela[7].

W dniu 28 stycznia główne siły 1 Armii Wojska Polskiego ześrodkowały się w rejonie Bydgoszczy, po wykonaniu forsownego marszu z Warszawy długości około 260 km. Odległość tę pokonano w ciągu ośmiu dni marszu, osiągając przeciętne tempo 32,5 km na dobę[8]. Po mimo że w tym czasie 4 pułk czołgów ciężkich nie stoczył żadnych potyczek, stan jego wozów bojowych znacznie się uszczuplił w wyniku awarii. Nie były to jednak straty całkowicie bezpowrotne bowiem część czołgów, które udało się wyremontować dołączyła w późniejszym czasie ponownie do jednostki. Zbliżał się nieuchronnie czas prawdziwego chrztu bojowego jednostki.

 

Pierwsze walki

 

W nocy z 27 na 28 stycznia dowódca 1 Armii Wojska Polskiego gen. Popławski przebywający ze swym sztabem na stanowisku dowodzenia w Maksymilianowie pod Bydgoszczą, otrzymał ze sztabu frontu nowe zadania.  Zgodnie z rozkazem 29 stycznia Armia miała przejść do natarcia w ogólnym kierunku Zakrzewo, Jastrowie w pasie: prawa granica – Koronowo, Sępolno, Podgaje, Wierzchowo; lewa granica – Więcbork, Złotów, Szwecja, Mirosławiec, Recz. Informacje o przeciwniku przekazane 1 Armii Wojska Polskiego nie były zbyt precyzyjne. Podawano jedynie, że rozbite pododdziały przeciwnika odchodzą na zachód, starając się stawiać opór na nieprzygotowanych do obrony pozycjach. W rzeczywistości zadania jakie wyznaczono 1 Armii Wojska Polskiego było znacznie trudniejsze, bowiem na trasie jej natarcia znajdowały się silne i zawczasu przygotowane umocnienia „Wału Pomorskiego”, a na wykonanie całości zadań dowództwo 1 Armii  otrzymało zaledwie 9 dni, w ciągu których miała wedrzeć się na głębokość 249 km w pozycje wroga. Dodatkowym istotnym problemem, utrudniającym zadanie, które otrzymała 1 armia Wojska Polskiego był fakt fatalnego stanu zaopatrzenia na dzień 29 lutego. Wiele środków transportu pozostawało w czasie marszu na zaśnieżonych, trudnych szlakach, co utrudniło dowóz niezbędnych zapasów amunicji i paliwa zmagazynowanych na wschodnim brzegu Wisły, powodując kryzys zaopatrzeniowy armii. Jego szczyt przypadł właśnie w okresie, gdy miała ona podjąć natarcie.

Siły armii przewidziane do natarcia zostały rozmieszczone następująco: na kierunku północnym – 1 Dywizja Piechoty z 1 Brygadą Artylerii Armat, 1 pułkiem moździerzy i 8 batalionem saperów: 3 Dywizja Piechoty z 2 Brygadą Artylerii Haubic; 1 Brygada Kawalerii z 1 batalionem rozpoznawczym; 1 Brygada Pancerna, 13 pułk artylerii pancernej, 4 pułk czołgów ciężkich, 7 dywizjon artylerii pancernej; kierunek południowy – 4 Dywizja Piechoty z 5 Brygadą Artylerii Ciężkiej i 10 batalionem saperów, 6 Dywizja Piechoty z 3 Brygadą Artylerii Haubic; 4 Brygada Artylerii Przeciwpancernej stanowiła artyleryjski odwód przeciwpancerny armii[9].

W momencie rozpoczęcia natarcia 4 pułk czołgów ciężkich posiadał 327 żołnierzy i 14 czołgów IS-2, 3 transportery i 1 samochód pancerny BA-64. Jednostką dowodził ppłk Jan Mołokanow.

4 pułk czołgów ciężkich wraz z 7 dywizjonem artylerii pancernej od godz. 12.00 dnia 29 stycznia miał przemieszczać się w miarę możliwości za nacierającą 3 Dywizją Piechoty stanowiąc jej ubezpieczenie. Wobec znacznego niedoboru paliwa możliwości manewrowe jednostki  były jednak dość ograniczone.

Po częściowym niepowodzeniu w próbie przełamania z marszu Wału Pomorskiego w rejonie Nadarzyc oraz na północ od jeziora Dobre, siły 1 Armii, które nie brały dotychczas udziału w natarciu, dokonały w dniu 4 lutego częściowego przegrupowania. W związku z tym 4 pułk czołgów ciężkich wraz z 4 Brygadą Artylerii Przeciwpancernej i Brygadą Kawalerii udał się w rejon Jastrowia.

W dniu 7 lutego dowódca 1 Armii Wojska Polskiego powziął decyzję uderzyć w kierunku na Lubno, Czaplinek, Złocieniec siłami 3, 6 i 2 dywizji piechoty, stanowiącymi pierwszy rzut operacyjny armii. W drugim rzucie za tymi jednostkami znajdować się miał 4 pułk czołgów ciężkich wraz z 13 pułk artylerii pancernej[10]. W związku ze zmianami sytuacji na froncie i pojawieniem się możliwość szybkiego rozbicia przez armię radziecką zgrupowania niemieckiego w Wałczu, natarcie czasowo wstrzymano.

9 lutego 1 Armia Wojska Polskiego zgodnie z wytycznymi dowódcy frontu zmieniła planowy kierunek uderzenia na zachodni z zadaniem opanowania Mirosławca i przecięcia szosy Mirosławiec – Wałcz. Dowódca 1 Armii utworzył trzy zgrupowania:

- uderzeniowe mające opanować Mirosławiec (1 i 2 Dywizja Piechoty, 2 Brygada Artylerii Haubic, 1 Brygada Artyleri Ciężkiej, 1 pułk moździeży i 1 Brygada Pancerna, 4 pułk czołgów ciężkich, 13 puł artylerii pancernej, 10 i 11 brygady saperów),

- ubezpieczające prawe skrzydło (3 i 6 Dywizja Piechoty, 1 Brygada Kawalerii),

- ubezpieczające lewe skrzydło (4 Dywizja Piechoty i 5 Brygada Artylerii Ciężkiej)[11].

Głównym celem tego zgrupowania było natarcie w kierunku zachodnim, do wieczora 9 lutego osiągniecie linii Lipie – Piecnik, a w następnego dnia zajęcie Mirosławca.

W ramach tej operacji 4 pułk czołgów ciężkich miał za zadanie wspierać natarcie 1 Dywizji Piechoty i 1 pułku moździerzy, na kierunku: Górnica, Piecnik, Mirosławiec, i wraz z nimi do wieczora 9 lutego opanować rubież: Toporzyk, Piecnik, Jabłonowo, a w dniu następnym Mirosławiec.

Natarcie sił 1 Armii WP w dniu 9 lutego rozpoczęło się jednak z pewnym opóźnieniem, dlatego zadania postawione na ten dzień nie zostały w pełni wykonane. Poszczególne związki głównego zgrupowania przesunęły się od 4 do 8 km na zachód, poszerzając dokonany wyłom. Wieczorem 9 lutego1 Dywizja Piechoty zajmowała rubież Toporzyk, gdzie 1 i 2 pułk piechoty wspierały dwie kompanie czołgów  4 pułku czołgów ciężkich.

Ogólne natarcie głównego zgrupowania uderzeniowego   1 Armii Wojska Polskiego rozpoczęło się 10 lutego o godz. 11.00. Wcześniej jednak już od godz. 7.00, 3 batalion 3 pułku piechoty przeprowadził rozpoznanie walką i wspólnie z 3 batalionem czołgów opanował do godziny 11.00 Lipie, otwierając tym samym drogę głównym siłom 5 pułku, które niezwłocznie przystąpiły do natarcia i nacierając za czołgami zbliżył się do Olesna.

Dywizja nacierała w pasie 2,5 km. 1 pułk piechoty wspierany przez 2 kompanię 4 pułku czołgów ciężkich i  2 batalion czołgów opanował Laski Wałeckie, a następnie przesunął się do lasu od strony Toporzyka. 2 pułk piechoty wsparty 3 kompanią czołgów ciężkich uderzył na Górnicę, gdzie rozegrała się krótka, ale zacięta walka kierująca się w stronę Piecnika.

    Około 17.00 na zachodni skraj lasu (na wschód od Mirosławca), wyszedł 1 pułk 1 Dywizji oraz pododdziały 5 i 6 pułku 2 Dywizji. Zorganizowano pospiesznie atak piechoty z czołgami. W ataku tym wzięły udział: 2 batalion 1 Brygady Pancernej, działa pancerne 13 pułku artylerii pancernej, 2 kompania 4 pułku czołgów ciężkich wraz z desantem 6 i 5 pułku piechoty. Oddziały te, wspólnie z poprzednimi grupami desantowymi, rozpoczęły atak na Mirosławiec. Jak to miasto zdobywano przedstawia poniższa relacja uczestników tych walk.

1 batalion  czołgów wspierał atak ogniem artylerii. Mimo to, nieprzyjacielskie lotnictwo ponownie zaatakowało szyki bojowe, czołgi z desantem wtargnęły do Mirosławca nawiązując tu walki uliczne. W rezultacie po około 2-godzinnych walkach, około godz. 21.00 Mirosławiec został opanowany. W następnych dniach broniono zdobytych pozycji.

Zdobyciem w dniu 10 lutego Mirosławca i przecięciem szosy Wałcz – Mirosławiec 1 Armia Wojska Polskiego przerwała linie komunikacyjne  wałeckiego zgrupowania nieprzyjaciela z kierunkiem północno – zachodnim[12]. W dniu 10 lutego 1945 pododdziały 4 pułku czołgów ciężkich wspólnie z pozostałymi jednostkami 1 Armii WP zdobyły Jabłonowo, Piecnik i Mirosławiec.

 

 

Bój o  Borujsko.

 

 

Od dnia 11 lutego jednostki 1 Armii Wojska PolskiegoP atakowały dalej nieprzyjaciela w kierunku Świerzyny, Sośnicy, Będlina, Żabina i Borujska.

W dniu 12 lutego 3 pułk piechoty z 4 kompanią czołgów ciężkich, 3 dywizjonem 1 pułku artylerii lekkiej nacierał w ogólnym kierunku na Siennicę. 1 pułk piechoty z 2 kompanią czołgów ciężkich, 4 baterią 13 pułku artylerii pancernej nacierał w kierunku na Orlę. Nieprzyjaciel jednak powstrzymał natarcie silnym ogniem. Podejmowane jeszcze dwukrotnie próby ataku nie dały rezultatu, przy czym ujawniły się braki w umiejętności współdziałania piechoty z czołgami.

14 lutego o godz. 14.00 rozpoczęło się natarcie dywizji. 3 pułk piechoty z 3 dywizjonem  1 pułku artylerii lekkiej i 4 baterią 13 pułku artylerii pancernej, wsparty 3 batalionem czołgów, współdziałając z pododdziałami 2 dywizji piechoty, uderzył na Borujsko. Pokonując niezwykle silny opór nieprzyjaciela, o godz. 16.30 zbliżył się na 200 m  do południowego skraju Borujska. Ogień nieprzyjaciela wstrzymał jednak dalszy ruch pułku. Około godz. 19.00 nieprzyjaciel przeszedł do kontrataku i odrzucił pododdziały 3 pułku na pozycję wyjściową. Walki 3 pułku piechoty wspierała również ogniem z miejsca 4 kompania czołgów ciężkich, która uszkodziła 1 działo pancerne nieprzyjaciela i 1 działo zniszczyła. W kompanii zostały uszkodzone 2 czołgi IS-2.  Następnie 4 pułk czołgów ciężkich zajoł stanowiska ogniowe w rejonach północno - zachodniego skraju Mirosławca oraz lotniska i lasu na północ od Nowych Lasków. Przez następne dni nie wykonywano kolejnych natarć; jednostki, oprócz działań zaczepnych, zajmowały wcześniej zajmowane pozycje.

 

Natarcie na kierunku Wierzchowo i Złocieniec.

 

Czołg IS-2 – dobrze widoczne godło 4 pułku czołgów ciężkich

4 pułk czołgów ciężkich otrzymały zadanie ześrodkowania się do godz. 10.00, 18 lutego w lesie, na północ od Nieradza. Jednostka po dojechaniu utraconych wcześniej z powodu awarii pojazdów posiadała w tym czasie 18 czołgów IS-2. Rano dnia 19 lutego, kiedy pododdziały 1Armii WP rozpoczęły natarcie, 4 pułk czołgów ciężkich miał pozostać w odwodzie dowódcy armii w rejonie lasu, na południe od Będlina, aby w razie konieczności wesprzeć ogniem z miejsca atakujące jednostki. Czołgów wsparły ogniem swych 122mm dział natarcie 4 pułku piechoty. O godz. 12.30 czołgi ciężkie zostały wysunięte na skraj lasu, 3 km na południowy wschód od Wierzchowa, z zadaniem obezwładnienia ogniem z miejsca pancernych i przeciwpancernych dział nieprzyjaciela i umożliwienie piechocie i czołgom średnim wdarcia się do wsi. Czołgi kontratakowane były przez niemieckie działa pancerne z rejonu Żabina. W czasie odpierania kontrataku zniszczono 5 dział pancernych nieprzyjaciela. O godz. 17.00 pułk został zmuszony do wycofania się na pozycje wyjściowe. Straty pułku to 2 zniszczone i 3 uszkodzone czołgi, przy czym uszkodzonych czołgów nie dało się ewakuować. Załogi tych czołgów zginęły, walcząc w okrążeniu.

       Następnego dnia 4 pułkiem czołgów ciężkich ponownie wykorzystał siłę ognia swych armat, udzielając wsparcia ogniowego 3 batalionowi czołgów (T-34), który wyprzedzając piechotę, wyszedł do rejonu zagięcia toru kolejowego przy szosie 1,5 km od Wierzchowa i trafił tu pod ogień artylerii przeciwpancernej nieprzyjaciela. W wyniku tej walki, kilka dział nieprzyjaciela zostało zniszczonych, jednak 3 batalion czołgów stracił połowę swych T-34 (1 zniszczony, 1 uszkodzony). Pozostałe 2 czołgi musiały się wycofać, ponieważ piechota nie mogła podejść do toru pod silnym ogniem nieprzyjaciela. Działania zaczepne w dniu 19 lutego zakończyły się całkowitym niepowodzeniem wykazując, że dalsze kontynuowanie natarcia nie da pozytywnych wyników. W czasie tych działań nie wykorzystano w pełni siły uderzeniowej 4 pułku czołgów ciężkich, zlecając mu tylko zadania typowe dla jednostek artylerii samobieżnej. Został on użyty tylko do udzielenia wsparcia artyleryjskiego dla atakujących jednostek piechoty i czołgów średnich.

Trzeba zwrócić uwagę, że w omawianym okresie występowało dość duże rozproszenie wysiłku wojsk pancernych. 1Armia WP dysponowała małą ilością broni pancernej, której powodzenie w ataku zapewnić mogło tylko zmasowane użycie na jednym kierunku zgodnie z dobrze znaną i powszechnie stosowaną przez Rosjan zasadą tzw. Klinów pancernych. Tymczasem wyraźnie można zaobserwować rozproszenie czołgów i dział pancernych w czasie ataku, nawet w ramach poszczególnych dywizji i wykorzystanie ich jako środka wsparcia dla piechoty. Tego rodzaju ujemna praktyka spowodowała wydanie przez dowództwo wojsk pancernych armii specjalnego rozkazu, który zwracał uwagę na konieczność użycia czołgów w sposób zmasowany, na kierunku głównego uderzenia.

 

Działania na Pomorzu Środkowym.

 

Praktycznie rzecz biorąc 1 Armia Wojska Polskiego zakończyła okres walk o przełamanie głównej pozycji Wału Pomorskiego w dniu 12 lutego. W dniach od 13 do 19 lutego polskie jednostki toczyły już tylko tzw. lokalne działania zaczepne i dnia 19 lutego dostały rozkaz przejścia do obrony na zajmowanych aktualnie stanowiskach do czasu kiedy walczące na jej flankach armie nie zdobędą planowych pozycji umożliwiających dalsze natarcie[13]. W związku z tym dopiero w dniu 6 marca 1945r. 4 pułk czołgów ciężkich otrzymał rozkaz przemarszu trasą: Złocieniec, Gawroniec, Bierzwnica, Sławoborze. Podczas marszu w miejscowości Kluczkowo napotkano dużą jednostkę niemiecką, która podjęła próbę walki otwierając silny ogień z broni automatycznej i armat. W wyniku walk zniszczono jedno działo pancerne, 60 furmanek z ładunkiem i 30 samochodów. Wzięto do niewoli 820 jeńców. Żołnierze 4pczc zdobyli: 140 samochodów, 160 furmanek, 2 działa pancerne. Pułk strat w sprzęcie nie poniósł ale zostało zabitych dwóch oficerów i dwóch podoficerów zostało rannych. Podczas podchodzenia do miejscowości na południowym skraju miejscowości ugrzęzły 2 czołgi, które w nocy chciano wyciągnąć[14].

10 marca 1945r. 4 pułk czołgów ciężkich otrzymał rozkaz przemarszu trasą: Dębica – Gryfice i do godz. 11.00 11 marca 1945r. zajęcia pozycji obronnych na południowy zachód od Gryfic, tworząc wraz z innymi jednostkami kordon zabezpieczający miejscowość. Podczas marszu dowódca 4 pułku czołgów ciężkich miał nie dopuszczać do zatorów na drogach[15].

W tak zabezpieczony rejon ze Sławoborza do Gryfic przeniosły się wówczas dowództwo i sztab 1 Armii Wojska Polskiego wraz z oddziałami osłonowymi: 7 samodzielnym dywizjonem artylerii pancernej (uzbrojonym w lekkie działa pancerne SU-57) i 1 zmotoryzowanym batalionem rozpoznawczym[16].

 

 

Walki o Kołobrzeg.

 

Kołobrzeg był starą twierdzą do obrony której przygotowano szereg dobrze zabezpieczonych pozycji w obrębie samego miasta. Obsadzono je dość licznymi oddziałami, złożonymi w dużej mierze z żołnierzy o dużym doświadczeniu bojowym.

            Od 12 marca przegrupowane oddziały 3 i 4 Dywizji Piechoty z 1Armii WP prowadziły ciężkie walki o przełamanie pozycji drugiego pierścienia umocnień. W związku z napotkaniem znacznego oporu ze strony Niemców w dniu następnym dowódca 1 AWP zdecydował o wprowadzeniu do walki wsparcia wydzielonego z odwodów armii. 13 marca zostały więc wprowadzone do walk o Kołobrzeg: 4 Dywizję Piechoty, 15 i 18 pułki artylerii przeciwlotniczej oraz 4 pułk czołgów ciężkich, który  był jedyną jednostką pancerną pozostającą w dyspozycji dowództwa armii.

 

 

Czołgi IS-2 i samochody terenowe Willys MB (Jeep) 4pczc w drodze na Kołoberzeg

Zbiórka załóg 4pczc na przedpolach Kołobrzegu

 

4 pułk czołgów ciężkich czołgi wszedł do walki od razu 13 marca  wspierając na zachodnim brzegu Parsęty oddziały 6 Dywizji Piechoty[17]. W nocy z 13 na 14 marca 4 pułk czołgów ciężkich, z uwagi na niekorzystne warunki terenowe w tym rejonie, został przegrupowany do rejonu obsadzonego przez oddziały 3 i 4 Dywizji Piechoty. W dniu 14 marca 1945r. 3 kompania czołgów (4 czołgi) z 4 pułku czołgów ciężkich, będąca w dyspozycji 4 Dywizji Piechoty wspierała natarcie piechoty w rejonie rozwidlenia linii kolejowej na wschód od Kołobrzegu.

Przy pomocy 1 kompanii czołgów ciężkich z 4 pułku, 7 pułk piechoty  wdarł się kilkaset metrów w głąb południowego skraju miasta. Piechota nacierała wzdłuż dwóch równoległych ulic w dwóch grupach szturmowych wspartych 4 czołgami IS-2 z 1 kompani. W wąskich ulicach czołgi miały wprawdzie problem z manewrowaniem, ale ciężkie pociski burzące z ich 122mm dział bardzo skutecznie niszczyły uliczne barykady i umocnione gniazda karabinów maszynowych. Poza tym każdy z czołgów posiadał trzy karabiny maszynowe które doskonale sprawowały się przy odpieraniu niemieckich kontrataków. Dzięki czołgom i miotaczom piechota powoli ale systematycznie wdzierała się w głąb miasta. Czołgi rozbiły i spaliły 8 domów, w których znajdowały się punkty oporu[18]. Wieczorem 2 i 3 kompania z 4 pułku czołgów ciężkich wzmocniły 10 pułk piechoty z 4 Dywizji Piechoty[19].

W dniu 16 marca zgodnie z wcześniejszym rozkazem dowództwa 4 pułk czołgów ciężkich nadal wspierał natarcie 3 i 4 Dywizji Piechoty w mieście. W ciągu dnia 4 czołgi 1 kompanii prowadziły walki uliczne wspierając 7 pułk piechoty 3 Dywizji Piechoty. Zajęły 4 kwartały w centralnej i południowej części miasta i wyszły na tor kolejowy. 2 i 3 kompania wspierały natarcie 10 i 11 pułku piechoty 4 Dywizji Piechoty, przesuwając się znacznie naprzód. Zajęto 5 domów w rejonie parowozowni i toczono walki o fabrykę. Czołgi prowadziły ogień z rejonu parowozowni. Tego dnia 4 pułk czołgów ciężkich w sprzęcie nie poniósł żadnych strat. Wzięto do niewoli 28 niemieckich żołnierzy i około 200 cywili[20]. 

            W czasie walk o Kołobrzeg, 12 czołgów ciężkich IS-2 z 4 pułku czołgów ciężkich było, poza 23 lekkimi działami pancernymi SU-76, jedyną bronią pancerną na jaką mogli liczyć atakujący Polacy[21]. Wojska pancerne 1 Armii Wojska Polskiego w bojach o Kołobrzeg w dniach 9-18 marca 1945r. poniosły następujące straty: 3 Dywizja Piechoty straciła 3 działa pancerne SU-76, w 4 Dywizji Piechoty zostało uszkodzone 1 działo SU-76. W 4 pułku czołgów ciężkich uszkodzone były 3 czołgi, zginęło 6 żołnierzy, a 31 było rannych[22].

 

Obrona wybrzeża i przejazd nad Odrę.

 

Zgodnie z nowym rozkazem otrzymanym od dowódcy Frontu w nocy z 6/7 marca, 1Armia WP miała bronić wybrzeża Bałtyku i Zalewu Szczecińskiego w pasie: prawa granica Białogard – Kołobrzeg, lewa granica Łobez - Nowogard – Stepnica. W związku z tym planem obrony poszczególnym jednostkom armii wyznaczono miejsca tymczasowego stacjonowania.

Po zakończeniu walk w Kołobrzegu 4 pułk czołgów ciężkich przybył 19 marca zgodnie z rozkazem do Gryfic, gdzie już od 15 marca stacjonował 13 pułk artylerii pancernej. Czołgi ciężkie zająły pozycje obronne w południowej, a działa pancerne w północnej części miasta[23].

Wyznaczone 1 Armii Wojska Polskiego zadanie obrony miało na celu ubezpieczenie od północy przygotowań 1 Frontu Białoruskiego do ataku na Berlin[24].

W dniu 5.04.1945 roku 4 pułk czołgów ciężkich posiadał następujący skład osobowy i uzbrojenie: łącznie 312 żołnierzy, w tym: 65 oficerów, 107 podoficerów, 140 szeregowych, czołgi IS-2 – 12, Samochód pancerny BA-64 – 1, Transportery „Universal” – 3, Samochody – 34, Rusznice ppanc – 3, Kbk Mosin – 110, pistolety maszynowe – 141.

W związku z przygotowaniem do operacji berlińskiej, wyznaczone do udziału w niej jednostki dokonały w pierwszej połowie kwietnia przegrupowania sił. 1 Armia Wojska Polskiego otrzymała od dowódcy 1 Frontu Białoruskiego zadanie przekazania zajmowanego dotychczas pasa obrony wojskom 2 Frontu Białoruskiego, a następnie ześrodkowania się do rana 13 kwietnia 1945r. w lasach nad Odrą, w rejon na zachód i północny wschód od Mieszkowic[25].

4 pułk czołgów ciężkich wyruszył w kierunku Odry w dniach 9-10 kwietnia z leżącej w pobliżu Gryfic miejscowości Rotnowo. Maszerując przez Płoty, Nowogard, Redło i 12 kwietnia po przejściu 40 km ześrodkował w Gogolicach. Tego samego dnia jednostka otrzymała od dowództwa 1 Frontu Białoruskiego uzupełnienie w postaci 7 czołgów ciężkich IS-2. Następnie pułk wraz z 13 pułk artylerii pancernej przydzielono do 3 Dywizji Piechoty jako jednostki wzmocnienia. W chwili rozpoczęcia operacji forsowania Odry 4 pułk czołgów ciężkich dysponował 20 czołgami.

Dowództwo 1 Armii WP wyznaczyło interesującej nas grupie jednostek następujące zadania: 3 dywizja piechoty z 1 pułkiem moździerzy, 4 pułkiem czołgów ciężkich i 13 pułkiem artylerii pancernej miały przełamać obronę nieprzyjaciela na odcinku: styk drogi i wału Neukarlshof, wył. Karlsbiese i opanować rubież: Alt Wustrow, Altwriezen, a następnie wyjść nad Starą Odrę i opanować na niej przeprawy. Tuż przed atakiem w czasie artyleryjskiego przygotowania 4pczc miał rozwinąć się na rubieży: Stare Łysogórki, Gozdowice. Z rubieży tej miał wspierać ogniem na wprost atak piechoty niszcząc środki ogniowe nieprzyjaciela utrudniające jej atak. Następnie pułk miał przeprawić się na zachodni brzeg Odry na przeprawach w rejonie na południe od miejscowości Gozdowice, po czym – po przeprawieniu się przez Starą Odrę – powinien był ześrodkować się w Neukarlshof[26]. Po ześrodkowaniu się w Neukarlshof 4pczc (bez 2 kompanii) wraz z 13 pułk artylerii pancernej i miały stanowić odwód pancerny dowódcy 3 Dywizji Piechoty[27].

Atak rozpoczął się od przeprawienia przez Odrę 2 i 3 Dywizji Piechoty, które zajęły wyznaczone odcinki na przyczółku zdobytym przez 47 Armię. Był to kierunek głównego uderzenia. Wspierały je swym ogniem 4 pułk czołgów ciężkich i 13 pułk artylerii pancernej[28].

W związku z tym, że nieprzyjaciel znajdował się na zachodnim brzegu Odry, w odległości zaledwie 1 km od punktu przeprawy jednostek polskich pod Gozdowicami, mógł z łatwością ostrzeliwać go z broni maszynowej i moździerzy utrudniając przerzut. Ze względu na ten ostrzał 6 zmotoryzowany batalion pontonowo – mostowy oraz 7 zmotoryzowany batalion saperów mogły przystąpić do budowy promów dopiero o zmierzchu 14 kwietnia[29].

Kolejnej nocy z 15 na 16 kwietnia 6 zmotoryzowany batalion saperów przeprawił między innymi 4 pułk czołgów ciężkich i 13 pułk artylerii pancernej na zachodni brzeg Odry. Przerzucono między innymi:8 czołgów IS-2; 11 dział pancernych SU-152; 16 dział pancernych SU-85. Ogółem batalion przewiózł 39 wozów pancernych[30].

16 kwietnia o godz. 5.45. w pasie działania 1 Armii WP rozpoczęło się 30 minutowe artyleryjskie przygotowanie przed forsowaniem Odry i atakiem z przyczółka pod Gozdowicami[31]. W pierwszym dniu operacji 3 Dywizja Piechoty uzyskała największe sukcesy terenowe i włamała się w obronę nieprzyjaciela na głębokość 5-6 km. Nie mała była w tym zasługa przydzielonych jej do wsparcia jednostek pancernych – 13 pułk artylerii pancernej i 4 pułk czołgów ciężkich, wspomagających działania piechoty od samego rana. Jednostki te przeprawiły się przez Starą Odrę[32]. W godzinach popołudniowych 2 kompania czołgów z  4 pułku czołgów ciężkich razem z baterią dział pancernych SU-85 i dwoma działami pancernymi IS-152 z 13 pułku artylerii pancernej wspierały 7 pułk piechoty, który napotkał silny opór Niemców w miejscowości Karlshof.

16 kwietnia 1945r. 4pczc otrzymał z radzieckiego 244 pułku ciężkich czołgów dwa dodatkowe ponadetatowe samochody pancerne BA-64.

17 kwietnia 4pczc przydzielono do wzmocnienia 2 Dywizji. Wsparciem tym jednak jednostka nie cieszyła się długo, bowiem w nocy z 18 na 19 kwietnia 4pczc został razem z 13 pułkiem artylerii pancernej podporządkowany 4 Dywizji Piechoty[33]. Współdziałając z tymi jednostkami 4 pułk czołgów rozpoczął pościg za wycofującymi się Niemcami. W pościgu tym jednostka dotarła do Kanału Hohenzollernów, gdzie w dniu 25 kwietnia przełamano niemiecką obronę. Czołgi 4 pułku początkowo ogniem swych dział osłaniały przeprawę żołnierzy 12 pułku piechoty, następnie pułk przejechał do miejscowości Paaren i zajęła tam tymczasowo pozycje obronne. 

Nadwerężona stratami jednostka otrzymała czasowe wzmocnienie pod postacią 6 czołgów T-34 pochodzących z 1 Brygady Pancernej. Były one uszkodzone w czasie wcześniejszych walk brygady, a po wyremontowaniu zdecydowano się  tymczasowo przydzielić je do 4 pułku czołgów ciężkich zamiast etatowego sprzętu, spowodowane to było brakiem możliwości szybkiego pozyskania czołgów IS-2.

W dniach 27 i 28 kwietnia 4 pułk czołgów ciężkich brał udział w walkach Bradikow i nad kanałem Havellandischer Grosser Haupt Kanal, który sforsowano 1 maja 1945 roku.

W dniu 2 maja jednostka wzięła udział w walkach o Hohenauen, a w nocy z 4 na 5 maja przeprawiono ją przez rzekę Havele, aby następnie zająć 6 maja miasto Klietz. W momencie zakończenia wojny 4 pułk czołgów ciężkich znajdował się w miejscowości Zuhlsdorf nad Łabą.

4. pułk czołgów ciężkich wszedł do działań bojowych późno, w ostatnich miesiącach wojny, jednak w końcowym okresie toczył intensywne walki zapisując na swoim koncie liczne zwycięstwa. W toczonych od 24 stycznia do 9 maja 1945 roku walkach żołnierze jednostki zniszczyli: 12 czołgów, 16 dział samobieżnych, 76 dział i haubic holowanych, 3 transportery opancerzone, 60 samochodów oraz 58 stanowisk karabinów maszynowych. Zdobyto również: 1 czołg, 5 dział samobieżnych, 1 transporter opancerzony, 300 samochodów, 40 karabinów maszynowych i wzięto do niewoli 63 jeńców. Straty pułku w tym samym czasie to: 160 żołnierzy, poległych, zaginionych i ciężko rannych, 14 czołgów zniszczonych i 4 ciężko uszkodzone.

Po zakończeniu wojny jednostkę  jak i wielu jej żołnierzy, nagrodzono licznymi odznaczeniami i zmieniono jej nazwę dodając nowy przydomek - 4. pomorski pułk czołgów ciężkich. W krótkim czasie od zakończenia wojny, w związku ze zmianami organizacji i struktury Wojska Polskiego pułk ten rozwiązano, a jego tradycje przejęły inne jednostki[34].      

 

 

Czołg IS-2 4pczc podczas przeprawy przez zniszczony most na kanale Hohenzollernów –kwiecień 1945. Biały pas malowany na wieży jest znakiem rozpoznawczym dla alianckiego lotnictwa.

 

Czołg T-34-76 z 1 Brygady Pancernej, przydzielony czasowo do 4pczc podczas przeprawy przez zniszczony most na kanale Hohenzollernów –kwiecień 1945

 

Załączniki:

 

Stan osobowy i zasadniczych rodzajów uzbrojenia 4pczc w kolejnych walkach.

data

liczba żołnierzy

czołgi IS-2

samochody pancerne BA-64

transportery „Universal Carier”

07.11.1944 374 21 1 3
29.01.1945 327 14 1 3
13.03.1945 ? 12 1 3
05.04.1945 312 12 1 3
12.04.1945 419 20 1 3
25.04.1945 ? ?+6 (T-34) 3 3
Źródła: Organizacja i działania bojowe LWP 1943-1945, t. I, Warszawa 1958.; Z. Stąpor, Bitwa o Berlin, Warszawa 1973. ; J. Magnuski, Wozy bojowe LWP 1943-1983. Warszawa 1985.

 

 

Numery fabryczne sprzętu używanego w 4pczc

 

Numery fabryczne czołgów IS-2 przekazanych jednostce:

21 czołgów przekazanych 14 października 1944 roku

z Zakładów Kirowskich w Czelabińsku 

407301,408184, 408187, 408197, 408204, 408206, 408210, 408211, 408216, 408223, 408225, 408227, 408228, 408229, 408230, 408232, 408234, 408235, 408236, 408240, 408241.

 

7 czołgów IS-2 przekazanych jednostce 12 kwietnia 1945 przez dowództwo 1 Frontu Białoruskiego

6767, 6816, 6833, 6852, 412153, 412720, 412747.

 

3 samochody pancerne BA64 o numerach 76067 (etatowy) oraz 76495 i 77714 otrzymane po 16 kwietnia 1945r. z 244 radzieckiego pułku ciężkich czołgów jako sprzęt ponadetatowy.

 

3 transportery Universal Carrier Mk 1 – otrzymane jesienią – ustalono tylko nr jednego z nich: T 51016. Dwa pozostałe oddano do naprawy na początku czerwca 1945r.

W ewidencji jednostek WP pojazdy te były zapisywane pod oryginalnym numerem angielskim. Numer malowano z reguły w trzech miejscach pojazdu, po bokach z przodu i z tyłu na górnej płycie.

 

Numery taktyczne czołgów 4pczc malowane na bocznych powierzchniach wieży.

 

(stan na styczeń – luty 1945 rok)

1 czołg IS-2 dowódcy – 4000

3 transportery “Universal” – nieustalone

1 samochód pancerny BA-64 – nieustalony

1 kompania

dowódca - 4100

1 pluton – 4111, 4112

2 pluton – 4123, 4124

2 kompania

dowódca - 4200

1 pluton – 4211, 4212

2 pluton – 4223, 4224

3 kompania

dowódca - 4300

1 pluton – 4311, 4312

2 pluton – 4323, 4324

4 kompania

dowódca -4400

1 pluton – 4411, 4412

2 pluton – 4423, 4424

 

(stan po zmianie numeracji taktycznej z 1 marca 1945 rok utrzymany do końca wojny)

1 czołg IS-2 dowódcy – 400

3 transportery “Universal” – nieustalone

1 samochód pancerny BA-64 – nieustalony

1 kompania

dowódca - 410

1 pluton – 411, 412

2 pluton – 413, 414

2 kompania

dowódca - 420

1 pluton – 421, 422

2 pluton – 423, 424

3 kompania

dowódca - 430

1 pluton – 431, 432

2 pluton – 433, 434

4 kompania

dowódca - 440

1 pluton – 441, 442

2 pluton – 443, 444

 

Źródło[35]

 

 

 

 

Lekki samochód pancerny BA-64

 

Transporter opancerzony Universal Carrier Mk 1 produkcji angielskiej używany w 4pczc – widoczne godło pułku.

 

Czołgi IS-2 4pczc – marzec 1945r.

 

Dane taktyczno-techniczne czołgu IS-2

 

Załoga: 4 osoby

Masa: 46 ton

Wymiary: dł. całkowita - 983 cm, dł. kadłuba - 677 cm, szer. - 307 cm, wys. - 273 cm, prześwit - 42-45 cm.

Napęd: silnik wysokoprężny, 4-suwowy, widlasty, V-12-cylindrowy typu W-2-IS o mocy 520 KM przy 2000 obr./min, (krótkotrwale 600 KM przy 2200 obr./min.), chłodzony cieczą.

Prędkość maksymalna: 37 km/h.

Paliwo: olej napędowy.

Zużycie paliwa: 300-350 litrów na 100 km.

Pojemność zbiorników paliwa: 520 l zbiorniki wewnętrzne + dodatkowe, zewnętrzne 300 l.

Zasięg: po drodze 150 km, w terenie 110 km (zbiorniki wewnętrzne).

Uzbrojenie: armata 122 mm D-25T, kąt ostrzału - 360° w płaszczyźnie poziomej, w płaszczyźnie pionowej -3°+25°, obrót wieży elektryczny i ręczny, największa prędkość obrotu 14,4°/s, 3 karabiny maszynowe 7,62 mm DT/DTM (nieruchomy w przedzie kadłuba, sprzężony z armatą i umieszczony w kulistym jarzmie z tyłu wieży), często stosowano też 1 przeciwlotniczy wielkokalibrowy karabin maszynowy 12,7 mm DSzK montowany na wieży.

Zapas amunicji: 28 nabojów do działa (zwykle 20 odłamkowo-burzących i 8 ppanc.), 2331 nabojów do km, 300 nabojów do wkm.

Pancerz: spawany z elementów odlewanych i walcowanych o grubości: kadłub - przód 100-120 mm, boki 90 mm, tył 60 mm, dno i góra 20-30 mm; wieża - przód 100 mm (maska armaty 160 mm), boki 90-100 mm, tył 100 mm, strop 30 mm.

Łączność: radiostacja 10R lub 10RK, czołgowy telefon wewnętrzny TPU-4-bis-F.

Pokonywane przeszkody: pochyłość 36°, rowy szerokości 250 cm, ściany wysokości 100 cm, brody głębokości 130 cm.

Nacisk jednostkowy: 0,81 kg/cm2.

Źródło[36]

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 



[1]  S. Komornicki, Regularne jednostki Ludowego Wojska Polskiego t.3, formowanie, działania bojowe. Krótki informator historyczny o Wojsku Polskim w latach II wojny światowej. Warszawa 1965, s. 186-187.

[2] J. Magnuski, Wozy bojowe LWP 1943-1983. Warszawa 1985, s.29.

[3] Szlakiem walk 1 Armii Wojska Polskiego o Wyzwolenie Pomorza 23 I – 19 IV 1945, Podróż wojskowo-historyczna, Warszawa 1966r., s.19.

[4] A. Jasiński, Przełamanie Wału Pomorskiego. Marsz - manewr 1 armii WP od Warszawy do Bydgoszczy i udział w przełamaniu Wału Pomorskiego 19 I – 7 III 1945r., Warszawa 1958,  s. 45.

[5] Tamże, s. 49.

[6] Tamże, s. 55.

[7] A. Jasiński, op. cit.,s.58.

[8] R. Dzipanow, 1 Armia WP w bitwie o Wał Pomorski, Warszawa 1980, s.15.

[9]   Tamże, s.74.

[10] A. Stachula, 1 armia WP w walkach na obszarze Pomorza Zachodniego, styczeń – kwiecień 1945 roku, Materiały z konferencji naukowej „Problemy militarne Pomorza 1914-1989”, Pomorska Akademia Pedagogiczna - Słupsk 7.12.2001, s.8.

[11] Walka i zwycięstwo, wkład Narodu Polskiego nad hitlerowskimi Niemcami 1939-1945, Warszawa 1985, s.203.

[12] K. Golczewski, Wyzwolenie Pomorza Zachodniego w roku 1945, Poznań 1971, s.92.

[13] Tamże, s.94.

[14] Organizacja i działania bojowe Ludowego Wojska Polskiego 1943-1945, t.II, Warszawa 1958,465. Meldunek bojowy nr 046 szefa sztabu 4 pczc do dowództwa Wojsk Pancernych i Zmotoryzowanych 1 armii WP o zdobycie Kluczkowa, z dnia 6 marzec 1945r.

[15] Organizacja i działania, t.II, cz.2…,494. Zarządzenie bojowe szefa sztabu Dowództwa Wojsk Pancernych i Zmotoryzowanych 1 Armii WP do dowódców 13 papanc i 4 pczc z dnia 10 marzec 1945r.

[16] E. Jadziak, Wyzwolenie Pomorza. Działania 1 armii WP w operacji pomorskiej Armii Radzieckiej 6 III – 7 IV 1945., Warszawa 1962, s.162.

[17] A. Stachula, 1 Armia WP w walkach, op. cit., s.15.

[18] Organizacja i działania, t.II,cz.2…,542. Meldunek bojowy nr 053 szefa sztabu 4 spczc do Dowództwa Wojsk Pancernych i Zmotoryzowanych 1 armii WP o walkach w Kołobrzegu z dnia 14 marca 1945r.

[19] R. Dzipanow, Walki 4 Pomorskiej Dywizji Piechoty, Warszawa 1961r.,s.119.

[20] Organizacja i działania bojowe, t.II,cz.2…, s.576. Meldunek bojowy 056 szefa sztabu 4 spczc o walkach w Kołobrzegu z 17 marca 1945r.

[21] E. Kospath-Pawłowski, Wojsko Polskie na wschodzie 1943-1945, Pruszków 1993, s.258.

[22] E. Jadziak, op. cit., s.220.

[23] M. Erenc, Walki wojsk polskich i radzieckich oraz obrona wybrzeża Bałtyku i Zalewu Szczecińskiego w marcu 1945r., Przegląd Zachodniopomorski, T.IV (XXXIII),z. 1 / 2 r. 1989, s.100-101.

[24] E. Jadziak, Wyzwolenie Pomorza…, s.275.

[25] S. Namedyński, Obrona przeciwlotnicza wojsk 1 armii WP w operacji berlińskiej, WPH r.5, 4/1960r.,s.47.

[26]  Z. Stąpor, Bitwa o Berlin, Warszawa 1973, s.158.

[27]  Szlakiem walk 1 Armii Wojska Polskiego o Wyzwolenie Pomorza 23 I-19 IV 1945, podróż wojskowo-historyczna, Warszawa 1966, s.119.

[28] S. Popławski, Towarzysze frontowych dróg, Warszawa 1983,s. 437.

[29]  Z. Stąpor, op. cit.,161.

[30] J. Bordziłowski, Żołnierska droga cz. II., Warszawa 1972, s.255.

[31] Z. Stąpor, op.cit., s.170.

[32] Tamże, s.176-179.

[33] Tamże, s.202.

[34] J. Magnuski, Czołg ciężki IS, Warszawa 1974, s. 12.

[35] J. Magnuski, Wozy bojowe... , s.149 i 319.

[36] Tamże, s.152.