Jarosław Lemański

 

Pseudonim ,,Skocz" czyli Alojzy Bruski*

 

Kiedy w 2005 roku postanowiłem napisać krótką notatkę biograficzną poświęconą panu Alojzemu Bruskiemu pseudonim „Skocz”, udało mi się odnaleźć tylko niewiele skąpych informacji dotyczących jego życia i działalności konspiracyjnej. Mimo tego zdecydowałem się umieścić ten artykuł na stronie internetowej. Jak się okazało była to decyzja słuszna, bowiem przeczytał go Adam Bruski, syn opisywanego przeze mnie Alojzego Bruskiego. Pan Adam skontaktował się ze mną i w drodze korespondencji przekazał sporo ciekawych szczegółów dotyczących życia i działalności swojego ojca. Korespondencja z panem Adamem Bruskim pozwoliła mi nieco poszerzyć i uzupełnić ten artykuł, za co serdecznie mu dziękuję.

 

 

Tajna Organizacja Wojskowa "Gryf Pomorski", była najliczniejszą i najbardziej zasłużoną w walce organizacją konspiracyjną utworzoną i działającą na Pomorzu w latach II wojny światowej, jako główny cel stawiała sobie walkę z niemiecką okupacją. Stan wiedzy o jej organizacji i działaniach w ostatnich latach znacząco się pogłębił, pojawiło się szereg publikacji na ten temat, które wciąż jednak wielu zagadnień dotyczących tej organizacji konspiracyjnej nie wyjaśniły.

Nie czuję się bynajmniej na tyle kompetentny w tej tematyce, aby próbować wnieść coś odkrywczego do odtwarzanej wciąż historii tej organizacji, jednak chciałbym pokrótce przypomnieć o człowieku, który związany był zarówno z tą organizacją, jak i moim rodzinnym miastem Miastkiem, o Alojzym Bruskim.

Alojzy Bruski był synem Feliksa Bruskiego i Łucji Bruskiej z domu Kunca. Urodził się 8 marca 1915 roku w Czarnowie koło Brus w powiecie Chojnickim. Wywodził się z patriotycznej rodziny i takie też otrzymał wychowanie. Jego nauczycielem w rodzinnym Czarnowie był major Józef Gierszewski (1900-1943r.), urodzony w Prondzonie, który w czasie wojny został Komendantem Naczelnym TOW  „Gryf” i był znany jako major „Ryś”.

 Kiedy w 1939 roku wybuchła wojna Alojzy miał 24 lata i był studentem Wolnej Wszechnicy Polskiej w Warszawie. Wybuch wojny i początek niemieckiej okupacji stały się początkiem działalności konspiracyjnej Alojzego Bruskiego. W pierwszych dniach września 1939 roku, został on współzałożycielem konspiracyjnej organizacji młodzieży studenckiej i gimnazjalnej „Iskra". Celem tej zorganizowanej w jego rodzinnych stronach, w rejonie Brus i Czarnowa, organizacji miało być między innymi niesienie pomocy miejscowej inteligencji oraz działaczom polonijnym uciekającym z Niemiec.

W odpowiedzi na wprowadzone przez Niemców szykany, likwidujące w praktyce polskie szkolnictwo i ograniczające dopływ informacji, poprzez zakazy posiadania odbiorników radiowych i niezależnej prasy kolejnym celem organizacji stała się działalność propagandowa i edukacyjna. Alojzy Bruski rozpoczął tajne nauczanie i nasłuch radiowy, dzięki któremu mógł uzyskiwać informacje z innych niż oficjalna niemiecka propaganda źródeł. Zasłyszane w radiu informacje dotyczące sytuacji na froncie notował, a następnie rozpowszechniał ich treść. Do nasłuchu radiowego używał skonstruowany samodzielnie radioodbiornik, któremu nadał zakonspirowaną nazwę "KUFEL". Kiedy więc przekazywał komuś informację o aktualnych wydarzeniach na świecie, zwykł mówić np. "nieboszczyk Kufel powiedział...”. Ten prosty kamuflaż pozwalał ukryć nielegalne źródło informacji jakim było podówczas radio. Wtajemniczeni wiedzieli co to oznacza, a przypadkowi słuchacze do których dotarła informacja byli pewni iż pochodzi ona od dobrze poinformowanej osoby trzeciej, prawdopodobnie zresztą już nieżyjącej. Działalność edukacyjną i nasłuch radiowy Alojzy Bruski starał się prowadzić, aż końca wojny. 

W 1940 roku organizacja konspiracyjna ,,Iskra" weszła w skład Tajnej Organizacji Wojskowej ,,Gryf Kaszubski'', która z kolei latem 1941 roku zmieniła nazwę na Tajną Organizację Wojskową ,,Gryf Pomorski". Alojzy Bruski pseudonim „Skocz” został mianowany zastępcą komendanta gminnego rejonu Brusy. Funkcje komendanta do 1944 roku pełnił sierżant rezerwy Józef Przeworski ps.,,Szabla". Bruski został również Członkiem komendy powiatowej w Chojnicach, której komendantem był Józef Gierszewski ps.”Ryś”, oraz komendantem oddziałów bojowych ,,Gryfa" w rejonie Brus.

W 1942 roku Rada Naczelna TOW ,,Gryf Pomorski" mianowała Bruskiego komendantem oddziałów partyzanckich na terenie powiatów: Bytów, Człuchów i Miastko. Zorganizował on podlegające sobie jednostki ,,Gryfa" w Miszewie, Kramarzynach, Miastku i leżącym nieopodal Chlebowie. W prowadzonej działalności konspiracyjnej i przygotowywanych akcjach Bruski często współpracował z innymi członkami ruchu oporu w regionie. Jednym z jego stałych współpracowników był Józef Kulas pseudonim ,,Powała", któremu podlegała komenda ,,Gryfa" w powiecie Bytowskim. W lutym 1944 roku w Borowym Młynie, spotkał się i nawiązał współpracę z dowódcą batalionu liniowego Organizacji Wojskowej „Odra” z rejonu Białego Boru, Leonem Hamerskim pseudonim ,,Jotan". W 1944 roku oddziały bojowe ,,Gryfa" z rejon Brusy podporządkowały się Janowi Szalewskiem pseudonim ,,Soból", dowódcy ,,Szyszek-103".

W 1944 Alojzy Bruski znalazł się w Borowym Młynie, gdzie przydzielono go jako przymusowego pracownika do gospodarstwa rolnego Jana Skiby położonego na wybudowaniu przy drodze z Borowego w stronę Prondzony. Gospodarz jak i jego bliscy byli patriotyczną rodziną i w krótkim czasie włączyli się do konspiracyjnej działalności Alojzego. Bardzo szybko udało mu się zorganizować w tym rejonie grupę partyzancką w której znalazły się też między innymi córki Jana Skiby: Jadwiga Skiba ps. "Kalina", Leokadia Skiba ps. „Kukułka” i Maria Skiba ps.”Słowik”.

Grupa z Borowego Młyna działalność konspiracyjną skierowaną przeciwko hitlerowskim władzom prowadziła nieprzerwanie, aż do wkroczenia na te tereny Rosjan na początku marca 1945 roku. Jak na ironię wydarzenie to miało bardzo dramatyczne skutki dla niektórych członków ruchu oporu. W dniu wkroczenia do Borowego Młyna Armii Czerwonej, 2 marca 1945, Maria Skiba ps.”Słowik” została w bestialski sposób zamordowana przez rosyjskich żołnierzy, zaś jej siostra Leokadia Skiba ps. „Kukułka” została ciężko ranna. Nie był to zresztą jakiś odosobniony wypadek, rosyjscy żołnierze wkraczając na pomorze zachowywali się w sposób bardzo brutalny, traktując pozostałą tam ludność jak i majątek w sposób bardzo instrumentalny, jako zdobycz wojenną którą należy brać lub niszczyć. Wiele jest obecnie relacji o gwałtach, grabieżach i podpaleniach jakich dopuścili się różnej maści maruderzy jak i zwarte oddziały Armii Czerwonej na Pomorzu, choć do początku lat 90-tych był to ze zrozumiałych względów temat dość dyskretnie przemilczany.

Działalność konspiracyjna i związane z nią ryzyko, wymagały od Bruskiego dość aktywnego trybu życia. Dlatego nie mógł on zająć się sprawami rodzinnymi. W czasie wojny jego rodzice zostali wywłaszczeni z rodzinnego gospodarstwa i musieli się ukrywać, bowiem odmówili podpisania volkslisty, a tym samym wyrzeczenie się polskości. Bruski odszukał ich dopiero pod koniec wojny w marcu 1945 roku. Razem z rodzicami wrócił do Czarnowa, aby pomóc im ponownie objąć odzyskane rodzinne gospodarstwo, które znajdowało się już w bardzo złym stanie.

Po wojnie Alojzy Bruski postanowił osiąść na ziemiach nowo wcielonych do Polski. Jako miejsce zamieszkania wybrał tereny swoich wcześniejszych działań konspiracyjnych i w lipcu 1945 roku osiedlił się w Miastku. W dniu 13 lutego1946 ożenił się z Jadwigą Skibą ps. „Kalina” córką gospodarza u którego pracował w czasie wojny. Zajął się działalnością społeczną oraz organizacją rolnictwa. Organizował między innymi oświatę powszechną oraz rolniczą w powiecie bytowskim, był też twórcą Gminnej Spółdzielni ,,Samopomoc Chłopska" w Kołczygłowach i Miastku. W 1960 roku został dyrektorem Centrali Nasiennej w Miastku, którą sam od podstaw zorganizował.

Alojzy Bruski ps. „Skocz” miał  bardziej od siebie znanego brata stryjecznego o tym samym imieniu i nazwisku, również członka ruchu oporu, Alojzego Bruskiego ps. „Grab”. W związku z tymi podobieństwami często ich mylono. „Skocz” urodził się w 1915r. zaś „Grab” nieco wcześniej w 1914r., obaj jeszcze przed wojną uczęszczali do Seminarium  Nauczycielskiego w Kościerzynie i obaj działali w konspiracyjnym „Gryfie Pomorskim”, a później w Armi Krajowej. Alojzy Bruski ps. "Grab" był znacznie bardziej znany, awansował też znacznie wyżej w hierarchii konspiracyjnych władz ruchu oporu. Był więc jak większość zaangażowanych członków nie komunistycznego ruchu oporu bardzo niewygodny dla nowych polskich władz po zakończeniu wojny. Dlatego też, po wojnie został aresztowany i stracony w 1946r. prawdopodobnie na polecenie samego Bolesława Bieruta. Alojzy Bruski „Grab” ma upamiętniające go dwie tablice, jedną w przedsionku kościoła w  Toruniu, a druga w Dziemianach, jego imieniem nazwano także jedna z ulic w Gdańsku Oruni.

Tenże brat stryjeczny stał się pośrednio przyczyną wielu dodatkowych kłopotów dla Alojzego Bruskiego ps. „Skocz”. Po wojnie komunistyczne władze nie były do końca pewne czy stracony został właściwy Alojzy Bruski. W związku z tym „Skocz” przez dłuższy czas po wojnie, aż do lat 60-siątych, pozostawał w obrębie zainteresowania Urzędu Bezpieczeństwa (UB). W Miastku często pojawiali się funkcjonariusze UB z Bydgoszczy, którzy interesowali się jego aktualną działalnością, utrzymywanymi kontaktami i przede wszystkim konspiracyjną przeszłością.

 Po wojnie poza pracą i działalnością społeczną Alojzy Bruski cały czas utrzymywał zażyłe kontakty z dawnymi żołnierzami z „Gryfa”. Przyjaźnił się między innymi Stanisławem Kinelskim dawnym leśniczym i członkiem „Gryfa” mieszkającym w Miastku oraz z Zygmuntem Bińczykiem - synem Jana Bińczyka ps.”Zagłoba”, byłego komendanta „Gryfa” na powiat Chojnicki, który był również leśniczym. Często spotykał się też z dr Janem Szalewskim, którego oddział w czasie wojny przygotowywał zamach na Hitlera, który nie doszedł do skutku z powodu nagłej zmiany trasy przejazdu.

Alojzy Bruski zmarł 9 czerwca 1998 roku, do chwili śmierci mieszkał w Miastku i tu został pochowany na cmentarzu komunalnym. Jego żona Jadwiga ps. „Kalina” zmarła 8 lutego 2006 i została pochowana obok męża. Alojzy Bruski niewątpliwie był osobą o niebanalnym i ciekawym życiorysie, jednak pamięć o nim warto zachować nie tylko z tego powodu, ale przede wszystkim dlatego, że był człowiekiem zasłużonym ze wszech miar dla walki o niepodległość Polski.

 

 

*To samo imię i nazwisko nosił też stryjeczny brat wspomnianego, także działacz konspiracyjny Alojzy Bruski pseudonim ,,Grab". Z racji tych samych imion i nazwisk jak i wielu podobieństw biograficznych obu w literaturze często mylono. Dokładniej w tekście.

 

 

Źródła:

Wspomnienia Adama Bruskiego syna Alojzego Bruskiego - w posiadaniu autora.

 

APAK, T.: Bruski A.; Kinelska M., Szalewski J.; Bojar-Fijałkowski G. Prokop M., Śladami żołnierskiej drogi, s.270;

 

Ciechanowski K., Regionalne i lokalne organizacje konspiracyjne na Pomorzu..., w: Walka podziemna... s. 211;

 

Ciechanowski K., Obsada personalna TOW ,,Gryf Pomorski", ,,Pomerania 1977, nr 5;" Komorowski K., Leksykon..., s.66,168;

 

Steyer K., Zarys działalności TOW ,,Gryf Pomorski" w latach 1939-1945, w: Pomorskie organizacje konspiracyjne poza AK, s.86;

 

Stromski Z., Pamięci godni, Chojnicki słownik biograficzny 1275-1980, Bydgoszcz 1986, s.84;

 

Sczesny B., Organizacja ruchu oporu w powiecie Chojnickim w latach 1939-1945, sys.086;